Jak sobie radzić z depresyjnymi myślami?

Gdy myślimy o depresji, skojarzenia, które przychodzą nam do głowy najczęściej dotyczą emocji. Depresja kojarzy się ze smutkiem, przygnębieniem,  wycofaniem, zagubieniem, brakiem nadziei. Nie dotyka ona jednak tylko emocji, mocny wpływ wywiera również na myślenie. Można zaobserwować, że depresyjny nastrój współwystępuje z pewnymi charakterystycznymi cechami myślenia. Zjawisko to jest przedmiotem badań psychologii poznawczej, która powstała w latach 60 ubiegłego wieku.

Tak zwane „negatywne automatyczne myśli” (czyli myśli spontanicznie pojawiające się w stanie depresyjnym, trudne do odpędzenia, czy zatrzymania) często wyrażają swoje wizje świata ze 100% pewnością. Zaobserwowano, że mają tendencje do koncentrowania się wokół trzech głównych obszarów (tzw. triada depresyjna):

Gdy ktoś z bliskich choruje na depresję II

Życie z depresją jest jak życie z czymś obcym, co wkroczyło w relację i niepostrzeżenie się w niej rozgościło, jest dotkliwe zarówno dla chorego jak i jego bliskich. Depresja często narasta powoli i kiedy widzimy, że nasz bliski stopniowo się zmienia myślimy: „Może wszystko jest w porządku, w końcu nikt nie jest szczęśliwy cały czas”. Z biegiem czasu jednak zdajemy sobie sprawę z tego, że nasz partner, członek rodziny, dziecko, przyjaciel nie jest osobą, którą wcześniej znaliśmy. Narasta u nich przygnębienie, wycofanie ze wspólnych aktywności, możemy mieć poczucie, że nie są już zainteresowani relacją z nami, czasem nawet ku naszemu przerażeniu słyszymy: „Może lepiej byłoby ci beze mnie”.

Sytuacja partnera czy przyjaciela osoby chorej na depresję jest truda emocjonalnie. Anne Sheffield w swojej książce „Depression Fallout” („Skutki uboczne depresji”) opisuje znane jej z własnego doświadczenia etapy, przez które przechodzą partnerzy, członkowie rodziny, przyjaciele osób chorujących na depresję:

Gdy ktoś z bliskich choruje na depresję I

Gdy ktoś z bliskich choruje na depresję, często zmagamy się z frustracją, złością, lękiem i bezsilnością. Możemy na początku nie wiedzieć, że to co obserwujemy jest stanem depresyjnym. Wiele osób w tej sytuacji próbując pomóc namawia depresyjne osoby do aktywności, proponuje pomóc i odczuwa dużą frustrację, czując, że rady te nie są przyjmowane.

Tymczasem osoby cierpiące na depresję po prostu nie są w stanie skorzystać z tego typu pomocy i zmobilizować się do aktywności. Niezdolność do działania, brak motywacji i bezsilność należą do głownych objawów depresji. Gdy mówimy: „Zrób coś”, „Wyjdź na spracer”, „Nie spędzaj całego dnia w łóżku”, nasze rady nie tylko nie spotkają się z rekacją, mogą też nasilić poczucie porażki – osoba depresyjna często myśli wtedy: „Do niczego się już nie nadaję, wszyscy widzą, że nic nie potrafię zrobić” i czuje się jeszcze bardzie winna. Co więcej, osoby cierpiące na depresję czasem nie wiedzą, że są chore. Mogą nie być do końca świadome objawów i oznak depresji, może im się wydawać, że ich uczucia są „prawdziwe” (w depresji negatywne myśli przemawiają często ze 100% pewnością malując negatywny obraz świata i siebie samego). Dodatkowo często osoba depresyjna wstydzi się swojej bezradności i uważa, że powinna sobie poradzić sama, wydaje jej się, że poszukiwanie pomocy jest oznaką słabości.

Gdy negatywnych myśli jest za dużo

Czy zdarza ci się, gdy jesteś przygnębiony wpadać w wir negatywnych myśli? Czy zauważasz różnicę pomiędzy tym jak myślisz o swojej przyszłości, jak oceniasz swoje przeszłe działanie, jaki masz obraz swoich możliwości w przygnębionym nastroju i w tych chwilach, kiedy czujesz się dobrze? Psycholodzy zajmujący się terapią poznawczą od dawna podkreślają znaczenie wpływu jaki ma na nasz nastrój nasze myślenie i nastawienie.

Według niedawnych badań opublikowanych w „Psychological Science” ludzie chorzy na depresję dużo trudniej radzą sobie z negatywnymi myślami niż ci, których ten problem nie dotyczy. „Wiele osób uważa, że gdy pojawia się przygnębienie należy dokładnie przemyśleć swoje uczucia i ocenić sytuację. Wydaje im się, że pozwoli to na uzyskanie lepszego rozumienia tego, co się dzieje, rozwiązanie problemów i uwolnienie się od depresyjnych objawów” wyjaśnia psycholog Uniwersytetu w Kaliforni dr hab. Sonja Lyubomirsky.

'