Choć o depresji myślimy najczęściej jako o stanie skrajnie nasilonego smutku, tak naprawdę istnieje duża różnica pomiędzy kliczniczną depresją a codziennym smutkiem. Smutek jest częścią ludzkiego życia, stanowi znany nam z codziennego życia naturalny sposób radzenia sobie z bolesnymi okolicznościami. Depresja natomiast jest zaburzeniem nastroju, w którym nasilony smutek jest jednym z objawów.
Prowadząc terapię czasem spotykam się z pytaniami: „Czy jak jestem smutna kilka dni, to już znaczy, że mam depresję?” „Jeżeli często jestem smutny, a nie wiem o co mi chodzi, czy to znaczy, że mogę zachorować na depresję?”. Na czym więc polega różnica pomiędzy smutkiem depresyjnym i smutkiem codziennym, który jest naturalną reakcją na przeżywane kłopoty?

Smutek depresyjny ma dłuższy czas trwania, możemy mówić o nim, gdy utrzymuje się przez przynajmniej dwa tygodnie. Do tego czasu może oznaczać naturalną reakcję na trudną sytuację, nawet jeżeli jego powód jest dla nas niejasny. Smutek depresyjny bardzo mocno wpływa na codzienne funkcjonowanie, towarzyszy mu utrata energii, brak motywacji do działania, poczucie braku nadziei i przygnębienia, w myśleniu pojawiają się osądy na swój temat: „Jestem bez wartości”, „Wszystko to moja wina”, „Nic się nie uda”, „Nic mi nie pomoże”. W wypadku smutku depresyjnego często doświadczającemu go trudno jest podać konkretny powód, a prośby przyjaciół czy rodziny: „Powiedz mi co cię gnębi, wyrzuć to z siebie” nasilają tylko stan frustracji. Co ciekawe, smutek depresyjny często nasila się po po momentach, w których w stanie wyrównanego nastroju zazwyczaj odczuwa się złość (stąd też czasem mówi się o depresji jako o „zamrożonym gniewie”).

Smutek codzienny jest uczuciem, pojawiającym się często jako reakcja na przeżywany kryzys, kłopoty, czy trudną sytuację. Często towarzyszy utracie, jest tym silniejszy, im ważniejsza dla nas była osoba, którą straciliśmy, czy im ważniejsza była dla nas sprawa wywołująca uczucie utraty. Czasem jego przyczyna może być trudna do określenia, dopiero po rozmowie z kimś z zewnątrz, czy po spokojnym daniu sobie czasu na zastanowienie jesteśmy w stanie określić czemu odczuwamy smutek. Niektóre dni po prostu są smutne – zmiany w obrębie nastroju są naturalne w rytmie życia człowieka. Smutek może być też dla nas sygnałem, że nasze tempo życia jest zbyt szybkie, jesteśmy przeciążeni, a nasz organizm domaga się odpoczynku i zwolnienia tempa. Smutek wycisza, otwiera przestrzeń na refleksję, w której spokojnie możemy pomyśleć o tym co dla nas ważne i określić to, do czego zmierzamy. Można nawet powiedzieć, że czasem potrzebujemy smutku, aby w pełni docenić szczęśliwe momenty, które są przed nami. Jeżeli smutek nie trwa długo i może być reakcją na kłopoty, czy trudną sytuację, można zastosować kilka sposobów, które pozwolą zaakceptować jego istnienie i wrócić do dobrego samopoczucia:

  • Pozwól sobie na bycie smutnym – odmawianie sobie prawa do naturalnych uczuć i tłumienie ich może tak naprawdę pogorszyć twój nastrój, popłacz jeżeli tego potrzebujesz – możesz zauważyć, że przyniesie ci to ulgę. Płacz nie jest sygnałem słabości, pomaga nam rozładować napięcie i wyrazić swoje emocje.
  • Jeżeli jesteś dziś smutny, zaplanuj smutny dzień – jeżeli możesz, pobądź trochę sam, posłuchaj spokojnej muzyki, poprzyglądaj się swoim uczuciom i myślom. Przyzwolenie na przeżywanie codziennego smutku i zrobienie na niego miejsca paradoksalnie może zmienić twój nastrój na lepszy.
  • Zadaj sobie pytanie – czy moje uczucia wiążą się z czymś co się stało? Czy miało miejsce jakieś nieprzyjemne wydarzenie? Być może ktoś powiedział mi coś przykrego, albo zawiódł moje oczekiwania? Czasem odkrycie źródła smutku nie jest proste, ale może ci się udać zrozumieć, o co w nim chodzi.
  • Pamiętaj, że smutek może być reakcją na zmianę, której się nie spodziewałeś, albo sygnałem, że potrzebujesz zmiany w życiu. Zmiany są stresujące, ale jednocześnie niezbędne dla naszego rozwoju.

Jeżeli twój smutek przedłuża się, nie czekaj, porozmawiaj z kimś o nim, może to być zaufana osoba, przyjaciel czy ktoś z rodziny. Jeżeli niepokoisz się, czy nie ma on charakteru depresyjnego, lub zauważasz u siebie dodatkowe objawy i chciałbyś o tym porozmawiać możesz skorzystać z naszej porady profilaktycznej, albo umówić się na spotkanie z psychoterapetuą lub lekarzem.

Małgorzata Kalinowska